Dekada na froncie technologicznej rewolucji:
Moja historia szkolenia ukraińskich jednostek z wykorzystania dronów Pamiętam ten dzień jak dziś. Październik 2014 roku. Wschód Ukrainy płonął, a ja stałem pod Mariupolem z Batalionem Azow, z kilkoma modelami DJI F450 i F550 oraz dronem Yuneec w plecaku. Nikt z nas wtedy nie wiedział, że te małe, niepozorne urządzenia zrewolucjonizują sposób prowadzenia wojny. Początki: improwizacja i determinacja Kiedy rozpoczynałem pierwsze szkolenia dla ukraińskich ochotników, sytuacja była dramatyczna. Na wschodnim froncie brakowało bezzałogowców z powodu niewystarczającego finansowania rządowego i braku wyszkolonych operatorów. Nasze pierwsze drony to były zwykłe modele hobbystyczne - DJI F450, F550 i kilka maszyn Yuneec. Montowaliśmy do nich kamery GoPro i modyfikowaliśmy je tak, by mogły służyć jako oczy dla artylerii. Szkolenia były intensywne, ale pełne entuzjazmu. Pamiętam grupę żołnierzy, którzy po raz pierwszy zobaczyli obraz z drona - ich twarze wyrażały mieszankę niedowierzania i nadziei....